Słowa pochodzą od Opiekunów Duchowych z odczytu Kronik Akaszy (31.8.2026).
“Nie byłoby was tutaj, gdyby nie wcześniejsze doświadczenia, przygotowania i trudy. Mieliście nauczyć się rozpoznawać, co wymaga naprawy i jak ma być naprawione, czego jest za dużo a czego za mało i ile jest człowieka w człowieku.
W tym znaczeniu stara duchowość była początkiem drogi, etapem rozpoznania po to, by teraz móc świadomie odrzucać, co narzucone, co zbędne i spróchniałe.
Posługując się metaforą – mieliście okazję nauczyć się podstaw poruszania się po przestrzeni, którą sami tworzycie – kolektywnie i indywidualnie, a teraz jesteście gotowi na wykorzystanie w pełni świadomości o swojej mocy, tak potężnej, że z łatwością potrafi kruszyć mury.
Prawo jazdy już macie; nie jesteście już początkującymi kierowcami. Część z was wjeżdża właśnie na autostradę. Tu prędkość zmian jest większa, dynamika może przyprawić czasem o zawrót głowy, ale to tu możecie poczuć pęd powietrza i prawdziwą radość z jazdy. To do tych prędkości was woła, bo głęboko w
środku zawsze wiedzieliście, że czeka na was większa przygoda.
Właśnie przekraczacie bramki, by móc się rozpędzić, nabrać mocy, podczas, gdy niektórzy dopiero gramolą się, by wskoczyć na rower.
Rower i autostrada do siebie nie pasują, tak samo, jak duży, szybki samochód nie bardzo nadaje się na polne drogi. To jest niekompatybilność i dlatego jest wam coraz bardziej niewygodnie.
Z wielu względów poprzednie etapy były wam potrzebne. Pamiętasz, jak sam uczyłeś się jeździć na rowerku? Najpierw uczyłeś się łapać równowagę. Później rodzice odkręcali dodatkowe kółka. Przewróciłeś się nie raz, ale dzięki tym upadkom i determinacji uczyłeś się, jak opanować “potwora”. Miałeś przy tym prawdopodobnie wiele frajdy.
Zwróć uwagę, że ostatnie pokolenia dzieci zaczynają jazdę od rowerków biegowych. To nie jest przypadek – to odzwierciedlenie ich gotowości do innego sposobu poruszania się i nauki jazdy – prościej, szybciej i sprawniej, od samego początku i bez zbędnych elementów.
Rower jest świetny, ale do czasu. Nie ta prędkość, nie ta wygoda, nie ten zasięg i rozmach. Drogi powiatowe i lokalne nie zaprowadzą was we właściwe miejsca, są tylko odcinkiem doprowadzającym was dalej – na autostradę [do nieba].
Jeśli zbyt długo krążysz po utartych ścieżkach, będziesz mieć poczucie, że utknąłeś na rondzie, że kręcisz się w kółko w wyżłobionych przez siebie koleinach.
Mijasz drogowskazy i myślisz sobie: jeszcze nie teraz, może następnym razem. Nie jestem gotowy, brakuje mi wprawy, sprzętu, umiejętności. Jeszcze poczekam.
Chcemy powiedzieć ci teraz coś ważnego.
Przed wjazdem na każdą nową drogę, kiedy tylko się na to zdecydujesz, czeka na ciebie wypożyczania aut. Twoją decyzją przesiadasz się do pojazdu kompatybilnego z tobą i drogą, którą będziesz się teraz poruszać. Być może będziesz potrzebować chwili, żeby nauczyć się lub przyzwyczaić do innych okoliczności jazdy, ale jest wielkie prawdopodobieństwo, że szybko znów poczujesz tę pierwszą dziecięcą radość z jazdy.
Sęk w tym, że z miejsca, w którym jesteś nie widać ani nowych okoliczności ani “wypożyczalni” ani ułatwień na drodze. My zapewniamy cię, że te są zawsze, jeśli tylko podążasz za podjętą decyzją i bez uników (!) podejmiesz działanie.
Kiedy nabierasz prędkości i sprawdzasz swoje nowe możliwości, potrzebujesz być uważnym i skoncentrowanym na drodze. W przeciwnym razie
pęd strumienia, w którym się poruszasz może znieść cię do rowu albo na barierki. Bądź elastyczny na drodze, polegaj na intuicji; niech ona będzie twoim GPS-em. Na bieżąco koryguj dane, kontroluj jazdę i dostosuj się do warunków i okoliczności.”

