Słowa pochodzą od Opiekunów Duchowych z odczytu Kronik Akaszy (27.10.2025).
Nasi bliscy często mają zupełnie inny sposób patrzenia na świat, jak się wydaje bez Miłości, Połączenia i świadomości, że mogą już żyć inaczej, poza lękiem, zawiścią i starymi, ograniczającymi przekonaniami. Jak to pogodzić w codziennych kontaktach z nimi?*
„Gdybyśmy mieli odpowiedzieć bardzo krótko, powiedzielibyśmy – z jednym „ale”, że zalecamy życzliwość, cierpliwość i akceptację inności.
„Ale” polega na tym, że z jednej strony we Wszechświecie wszystko jest wszystkim i i tak jesteście w połączeniu, nawet o tym nie wiedząc. Z drugiej strony jednak ważne jest, żeby nie zasilać już tego, co upada i / lub odchodzi. Dopóki czujesz, że przebywanie w jednej przestrzeni z „tymi osobami” ci nie szkodzi [BEZ OBWINIANIA ICH], nie ma problemu (ale wtedy byś o to nie pytała).
Kiedy czujesz się źle, zawsze warto sprawdzić w sobie, co „oni” ci pokazują, czego w sobie nie widzisz lub nie akceptujesz, jakiego cienia unikasz. Wasz świat to nie tylko jasne, przyjazne oku kolory, to też czerń nocy i szarość przedświtu, to wszechobecne odcienie szarości bez fajerwerków. Jak już się pewnie zorientowaliście, świat zwykle nie jest czarno-biały a najwięcej odbywa się w odmętach szarości właśnie. Przecież „ci ludzie” zwykle nie wiedzą, że mogą inaczej, nie zdają sobie sprawy z własnej toksyczności ani skali tego, co w was uruchamiają. Jeśli od lat są poranieni, zapętleni czy splątani, to nawet nie widzą swoich kajdan i ograniczeń. Są w swoim bólu, lęku i traumie. Przeżywają swoje dramaty i radzą sobie, jak umieją, żeby przetrwać. Wy już wiecie, że można inaczej, ale on mają prawo żyć, jak chcą, bo to wasze uniwersalne Prawo.
Przecież wiesz, że droga powrotu do siebie nie zawsze bywa usłana różami. Czasem macie jej serdecznie dość. Nie wymagajcie więc, żeby każdy się obudził tylko dlatego, ze wy jesteście już kawałek dalej. Poza tym skąd wiesz, że „jesteś idealny”? Może też ranisz ludzi zupełnie o tym nie wiedząc? To hipotetyczne pytanie, żeby pokazać ci, że znów nic nie jest czarno- białe. Dlatego życzliwość, dystans i spokój są najzdrowszym rozwiązaniem w kontaktach z innymi ludźmi, niezależnie od tego, czy są „przebudzeni”, czy nie. A jeśli dajesz sobie prawo do orzekania, kto i jak bardzo się obudził, to wiedz, że pochodzi to prosto z twojego ego. Miłość, życzliwość i akceptacja nie oceniają, nie gloryfikują i nie narzucają.
Wracając do sedna; jeśli nadal jest ci trudno z „nimi” wytrzymać, wytrzymaj jeszcze trochę i zaufaj, że wasze ścieżki prędzej czy później się rozejdą, samoistnie i najczęściej bez dramatów. Jeśli wciąż „jesteście na siebie skazani”, to takie to ma dla was być. Potraktuj to jak lekcję cierpliwości, dystansu i akceptacji. Możesz im za to podziękować.
A im prędzej odbierzesz tę lekcję,…
tym szybciej problem się rozwiąże
oraz prawdopodobnie przyjdzie do ciebie nowe wyzwanie lub sprawdzian. I takie to ma być – dla waszego rozwoju, dla Miłości i Najwyższego Dobra we Wszechświecie.”
*Zaskoczyło mnie, jak trudno mi było, będąc w Kronikach, sformułować to pytanie. Kroniki Akaszy to przestrzeń spokoju i akceptacji ułatwiająca głębsze zrozumienie Wszechrzeczy. Ciekawie było poczuć połączenie i brak inności z „nieprzebudzonymi”. Stąd też, przekornie, taki tytuł.

